Mławianka Mława w obliczu wyzwań – rozmowa z Sylwestrem Kareńko
- Home
- Mławianka Mława w obliczu wyzwań – rozmowa z Sylwestrem Kareńko
Mławianka Mława w obliczu wyzwań – rozmowa z Sylwestrem Kareńko
Mławianka Mława to klub, który w ostatnich latach przeszedł ogromne zmiany – zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Drużyna konsekwentnie rozwija się i walczy o stabilną przyszłość.
O kondycji finansowej klubu, planach na przyszłość oraz wyzwaniach, z jakimi mierzy się Mławianka, porozmawialiśmy z Sylwestrem Kareńko, przedstawicielem zarządu ds. organizacyjnych.
- Jak ocenia Pan aktualną kondycję finansową Mławianki Mława? Dużo się słyszy o problemach naszych ligowych rywali, a jak sytuacja wygląda w Mławie?
– Faktycznie, coraz częściej słyszymy o problemach finansowych klubów z naszej grupy oraz innych III-ligowych drużyn. Trzeba pamiętać, że kryzys dotknął praktycznie wszystkie kluby, w pewnym sensie także nasz. Aby zachować płynność finansową, musieliśmy podjąć różne kroki oszczędnościowe, jednak staramy się, aby w jak najmniejszym stopniu wpływały one na funkcjonowanie klubu. Podam przykład: wcześniej zakup odżywek dla zawodników finansowaliśmy z własnych środków, natomiast obecnie udało nam się pozyskać sponsora. Jest wiele innych przykładów, gdzie redukujemy koszty. Cały czas możemy oczywiście liczyć na pomoc Miasta i Powiatu, która jest niezbędna na tym poziomie rozgrywek, aby w ogóle myśleć o stabilnej III lidze. Wspiera nas wiele lokalnych firm, lecz potrzeby są jeszcze większe i nieustannie poszukujemy nowych partnerów oraz sponsorów. Codziennie wykonujemy kilkanaście telefonów do potencjalnych przedsiębiorstw, które mogłyby wesprzeć nasz klub. Niestety, czasami zderzamy się ze ścianą – kryzys dotyka nie tylko kluby, ale również firmy, szczególnie na początku roku, co każdy przedsiębiorca może potwierdzić. Podsumowując, klub radzi sobie finansowo – nie mamy zadłużeń ani zaległości wobec zawodników. Tu jeszcze posunę się do swoich własnych przemyśleń, że główną przyczyną problemów finansowych w innych klubach jest nieodpowiedzialne planowanie budżetu i zbyt wysokie kontrakty dla zawodników. Kolejna sprawa to fakt, że my – jako zarząd i osoby związane z klubem – działamy społecznie i nie pobieramy wynagrodzeń, co jest jasno określone w statucie klubu. Tymczasem w jednym z klubów, mającym poważne problemy finansowe (nie chcę wymieniać nazwy), członkowie zarządu najpierw dbają o swoje wynagrodzenia zamiast o spłatę długów… To nie tak powinno wyglądać. Pasja powinna być fundamentem działania w sporcie.
- Jakie są najważniejsze wyzwania, przed którymi stoi klub obecnie? Czy są jakieś szczególne projekty lub inicjatywy, które planujecie wdrożyć?
– Największym wyzwaniem, poza aspektami sportowymi, są trudności finansowe i organizacyjne wynikające z obecnej sytuacji gospodarczej. Tak jak wspomniałem, klub sobie radzi, lecz każdego dnia musimy wkładać wiele wysiłku, aby utrzymać ten stan. Jeśli chodzi o nowe inicjatywy, jesteśmy bardzo ostrożni – każda z nich wiąże się z kosztami, zarówno finansowymi, jak i czasowymi. Klub nie jest organizacją, w której 20 osób pracuje na pełny etat – mamy 5-6 osób, które organizują życie klubu w wolnym czasie, po swojej pracy zawodowej, często kosztem życia rodzinnego. Mimo to, zarówno w naszej opinii, jak i w opinii osób z zewnątrz, klub zrobił ogromny postęp w sferze wizerunkowej i marketingowej. Mławianka jest dziś wzorem w tym zakresie – wiele klubów inspiruje się naszymi rozwiązaniami, np. inicjatywą „Sponsor Meczu”. Dlatego nasze działania skupiają się na małych, stopniowych krokach rozwojowych.
- Jakie są cele Mławianki na nadchodzącą rundę wiosenną? Czy są jakieś zmiany w składzie, które mogą wpłynąć na wyniki drużyny?
– Jeśli chodzi o cele sportowe, mamy jeden priorytet – utrzymanie się w III lidze. Wiemy, jak długo walczyliśmy o powrót na ten poziom i zdajemy sobie sprawę, że spadek do IV ligi mógłby oznaczać bardzo trudny powrót. Mazowiecka IV liga jest coraz silniejsza, zarówno pod względem organizacyjnym, jak i sportowym. Przed dokonaniem ruchów kadrowych zadbaliśmy o kluczową kwestię – odpowiednią osobę na stanowisku trenera. Uważamy, że trener Bednarczyk idealnie wpisuje się w potrzeby drużyny. Pod jego kierownictwem do zespołu dołączyli zawodnicy o profilach, których brakowało. Reasumując, drużyna miała dużą jakość już w rundzie jesiennej, a teraz jest jeszcze mocniejsza.
- Jakie są oczekiwania wobec nowego trenera? Co skłoniło zarząd do podjęcia decyzji o jego zatrudnieniu?
– Nasze oczekiwania wobec nowego trenera są jasne – najważniejsze jest utrzymanie zespołu w III lidze. Drużyna potrzebowała szkoleniowca, który potrafi odpowiednio zareagować w trudnych momentach meczu. Kolejną kluczową kwestią jest rozwój młodzieży – w ostatnich latach brakowało odwagi wprowadzania wychowanków do pierwszej drużyny, mimo że wielu z nich miało odpowiednią jakość. Doskonałym przykładem jest Damian Kwapiński, który świetnie zaprezentował się w ostatnim meczu. Chcieliśmy, aby trener bardziej angażował się w pracę z zapleczem pierwszego zespołu i stopniowo wprowadzał do niego młodych zawodników. To właśnie połączenie tych cech – merytoryki, doświadczenia oraz umiejętności pracy z młodzieżą – zadecydowało o jego wyborze.
- Jak ważna jest rola kibiców w funkcjonowaniu klubu?
– Klub nie istnieje bez kibiców, a kibice bez klubu – to wzajemna zależność. Nasi fani wielokrotnie udowodnili, że potrafią stworzyć świetną atmosferę. Chcemy jeszcze bardziej zacieśnić relacje z kibicami i jesteśmy otwarci na dialog oraz wspólne działania na rzecz klubu.
- Czy Mławianka współpracuje z innymi klubami lub instytucjami w regionie? Jakie korzyści przynosi ta współpraca?
– Jesteśmy otwarci na współpracę, szczególnie z klubami z niższych lig naszego regionu. Udało nam się nawiązać kontakty m.in. z klubami IV ligi warmińsko-mazurskiej – to obustronna korzyść, ponieważ możemy wypożyczać zawodników, którzy potrzebują ogrania, a inne kluby zyskują wzmocnienia. Cieszymy się także z dobrej współpracy z lokalnymi samorządami oraz MOSiR Mława. Ważnym projektem, który reaktywowaliśmy, jest „Przedszkole z Mławianką” – chcemy od najmłodszych lat uświadamiać dzieci, jak ważny jest ruch i zdrowy styl życia. Współpracujemy już cyklicznie z kilkoma szołami, ale mamy zamiar rozbudować ten projekt, abyśmy byli obecni w jak największej liczbie placówek w naszym mieście. Mamy też inne pomysły, lecz tak jak wspomniałem wcześniej, krok po kroku, w miarę możliwości.
- Jakie działania podejmuje klub w zakresie szkolenia młodzieży? Czy planowane są nowe programy dla młodych piłkarzy?
– Akademia Mławianki to nasz priorytet. Wprowadzamy nowoczesne rozwiązania, m.in. aplikację SportBM, która ułatwia komunikację między trenerami a rodzicami. Chcemy również podnieść poziom szkolenia, zapewniając zawodnikom wyróżniającym się możliwość treningów ze starszymi grupami. Planujemy także organizację silniejszych turniejów. Złożyliśmy min. wniosek do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego o organizację turnieju w ramach małych grantów. Czekamy obecnie na rozstrzygnięcie. Kolejnym elementem jest podnoszenie kwalifikacji naszych trenerów. Tu też mamy pomysł aby działać. Mamy nadzieję że w drugiej połowie roku uda się pozyskać środki na ten cel.
- Na zakończenie, jak widzi Pan przyszłość klubu w perspektywie najbliższych lat? Jakie są długofalowe cele Mławianki Mława?
– Przyszłość klubu jest związana z wieloma czynnikami. Chcielibyśmy, przede wszystkim, zbudować solidne podstawy klubu. Zarówno pod kątem organizacyjnym jak i sportowym. Wiąże się to z wieloma krokami, na które potrzeba i czasu i środków. Mławianka powinna być klubem opartym na zawodnikach, wychowankach Akademii. Mamy także nadzieję na spokojny sezon pod kątem sportowym, gdzie nie będziemy musieli drżeć o ligowy byt. Wtedy będziemy mogli usiąść i pomyśleć o czymś więcej. Naszym celem jest, aby Mławianka Mława i jej Akademia były dumą miasta – ale do tego potrzebna jest jedność wszystkich osób, którym na sercu leży dobro naszego klubu.
- Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia dla całego klubu Mławianka Mława!
– Dziękuję również!
